Ostatnie wpisy
Wrocław (niem. Breslau). Są takie dni, że nie wypływa z nas za wiele słów aparatu gębowego. Podobnie bywa też i ze stukotem w klawiaturę. Niech zatem samo zdjęcie przemówi do Was.

Wrocław. Kominek.

Wejherowo (niem. Neustadt in Westpreußen). Oryginalny przedwojenny sejf z wejherowskiego ratusza. Zakochany jestem w tabliczce umieszczonej we wnętrzu. Widoczna jest tam nazwa producenta C. Ade, Berlin-Stuttgart. Wprawne oko dojrzy jeszcze jeden napis na samym dole świadczący o wykonawcy samej tabliczki: C. Schimpt Nürnberg (pol. Norymberga). Prawdziwe małe dzieło sztuki :)

Wejherowo. Muzeum w ratuszu. Przedwojenny sejf. C. Ade, Berlin-Stuttgart.

Wejherowo. Muzeum w ratuszu. Przedwojenny sejf. C. Ade, Berlin-Stuttgart.

Dzierżoniów (niem. Reichenbach im Eulengebirge). Lubię takie kaflowe dywany!

Dzierżoniów. Kamienica. Wnętrze. Posadzka.

Szczecin (niem. Stettin). Po dwóch latach przerwy znowu zagościłem w Szczecinie. No i tym razem wyjazd był zdecydowanie udany i bogaty w znaleziska. Jednym z ciekawszych detali jest piękne secesyjne malowidło z kobietą pośród kwiatów umieszczone na spodniej stronie schodów.

Szczecin. Kamienica. Klatka schodowa. Pozostałości po secesyjnym malowidle z postacią kobiety.

Świnoujście (niem. Swinemünde). Wyjątkowy i niespotykany detal w postaci fragmentu przedwojennej tapety. Jego urok polega także na fakcie, iż nie jest pokryty farbą. Muszę przyznać, że nie wiedziałem, że na klatkach bywały tak ogniste tapety.

Świnoujście. Klatka schodowa. Przedwojenna tapeta.

Chełmża (niem. Kulmsee). Przypuszczałem, że mogą się Wam spodobać gorsecikowe raki z poprzedniego wpisu (choć nie myślałem, że aż tak bardzo). To co widzieliście poprzednio nie jest jedynym gorsecikowycm wzorem w Chełmży - jest ich Jeszce kilka. Oto przed Wami kolejny taki wzór, tym razem z kwiatami.

Chełmża. Posadzka z gorsecików.

Chełmża (niem. Kulmsee). W ramach ostatniej mojej prezentacji w Toruniu postanowiłem ponownie odwiedzić Chełmżę. Wizyta była w głównej mierze skierowana na witraże, jednak doszły mnie też słuchy o ciekawych posadzkach. I oto jest! Tutaj jedna z nich - stanowiąca wyposażenie kuchni. Widać na niej nawiązujące tematycznie do miejsca raki! Szkoda, że nie widzicie teraz mojej miny, jak dotarłem do tego miejsca - moja broda kilkukrotnie wytarła tą podłogę ;P

Chełmża. Posadzka z tzw. gorsecików z rakami.

Chełmża. Posadzka z tzw. gorsecików z rakami.

Kraków. Bo trójkąty bywają rzadko...ale jak już bywają , to jest pięknie ;)

Kraków. Modernizm. Trójkątna klatka schodowa.

Sopot (niem. Zoppot). Kolejny przykład szkleń z tego miasta - a są ich tam dziesiątki (w bardzo różnym stanie). 

Sopot. Witraż.

Poznań (niem. Posen). Remont tej kamienicy trwa już od kilku miesięcy. W pierwszym etapie prac renowacji została poddana elewacja, a w drugim przystąpiono do prac we wnętrzu. Pod warstwami farby odkryte zostały piękne secesyjne zdobienia z motywem florystycznym. Jak widać na zdjęciu - detal ten jest obecnie odtwarzany do swojego  pierwotnego wyglądu! Dobrze się dzieje! :)

Poznań. Renowacja kamienicy. Secesja.

Wałbrzych (niem. Waldenburg). Taki piękny "ptasiek" siedzi sobie na jednym z witraży. Ten witraż bardziej mi przypomina swoim wyglądem te spotykane na północy Polski. Ciekawe, czy ma z tą częścią kraju jakiś związek.

Wałbrzych. Witraż z ptakiem.

Wałbrzych. Witraż z ptakiem.
Toruń (niem. Thorn). Przepiękny detal z pieca kaflowego. Mnie to urzekło :) Przy okazji przypominam o spotkaniu z Klatkowcem w Toruniu już w nadchodzący poniedziałek. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Toruń. Piec kaflowy - detal.

Żary (niem. Sorau). No rzadka sprawa - lastriko z nazwiskiem: "P. Specht". Czy jest to nazwisko dawnych właścicieli kamienicy, czy jednak z nazwą firmy? Ja obstawiam tą pierwszą wersję.

Żary. Przedwojenna posadzka w kamienicy z nazwiskiem.

Białystok. W końcu w tym roku udało mi się tutaj dotrzeć pod kątem wnętrz. Tym samym mam już zaliczone wszystkie miasta wojewódzkie w Polsce. Na początek mały ślad po dawnych zaborach. Płytka posiada sygnaturę "Akc. Tow. Dziewulski i Lange Opoczno" zapisaną cyrylicą - widziałem do tej pory zaledwie dwie takie na obszarze Polski, więc to istny rarytas (w dodatku schowany był pod wycieraczką ;)).

Białystok. Posadzka Dziewulski i Lange Opoczno. Cyrylica.

Moi mili - znowu się dzieje! Towarzystwo Opieki nad Zabytkami Oddział w Toruniu oraz kawiarnia PERS zapraszają na prezentację Klatkowca o najpiękniejszych wnętrzach kamienic w województwie kujawsko-pomorskim! Prezentacja odbędzie się 1 października o godzinie 17:00 w kawiarni PERS w Toruniu (ul. Mostowa 6). Zapraszam! 
 
 
Moi mili - znowu się dzieje! Stowarzyszenie Wchodzących na Wieże, Muzeum Okręgowe w Bydgoszczy oraz Szlak Wody, Przemysłu i Rzemiosła zapraszają na prezentację Klatkowca o najpiękniejszych wnętrzach kamienic w Polsce! Prezentacja odbędzie się 29 września o godzinie 16:00, w Galerii Sztuki Nowoczesnej w Bydgoszczy (ul. Mennica 8). Zapraszam! P.S. Kolejne spotkanie z Klatkowcem już 1 października w Toruniu :)



Słupsk (niem. Stolp). Na jednej z klatek schodowych można znaleźć takie ciekawe malowane szkło - rzadkość jak na ten rejon Polski.

Słupsk. Malowane szkło.

Płock. Liczy się prawidłowy skład reklamy. Tak jak widać reklama była składana na raty ;) Mamy tutaj "skład żelaza", ale też widoczny pod spodem "skład maszyn".

Płock. Stara reklama. Skład maszyn i żelaza.

Radom. Mnie takie widoki cieszą, ponieważ malowidło to było przez lata ukryte pod warstwami farby. Remont klatki schodowej sprawił, że fragmenty malowidła zaczęły wychodzić na wierzch. Co jednak najważniejsze - postanowiono je odsłonić w całości i zabezpieczyć. Tak oto - bez odnawiania i tak cieszy ono oko. 

Radom. Kamienica. Wnętrze klatki schodowej. Odkryte przedwojenne malowidło.
 
Wrocław (niem. Breslau). Przed wojną były ich bankowo dziesiątki, a nawet setki. Do teraz przetrwały nieliczne. Malowidła na sufitach, bo o nich mowa. Wiele z nich jest skrytych pod warstwami farby. Ten oto detal jakimś cudem uniknął zniszczenia.

Wrocław. Kamienica. Klatka schodowa. Przedwojenne malowidło na suficie.

Sopot (niem. Zoppot). Te witraże zdobiły kiedyś zupełnie inne miejsce. Zostały jednak uratowane i przeniesione w miejsce, gdzie są już pod dobrą opieką i wspaniale się prezentują!

Sopot. Secesja. Witraż.

Warszawa. Tematyka przedwojennych wind nie jest zbytnio poruszana w internecie. A kto wie, czy nie jest to jeden z ostatnich momentów, by zacząć o nich mówić, bo znikają one na potęgę. W Warszawie można jeszcze spotkać kilkanaście takich wind - oto kolejna jaką przedstawiam Wam na łamach Klatkowca. Jak widać na zdjęciu winda ta przechodziła modernizację - zmieniono m. in. drzwi wejściowe, podłogę, czy też przycisk wywołania windy. Jednak sama kabina - jest oryginalna.

Warszawa. Modernizm. Wnętrze klatki schodowej. Przedwojenna winda.


Warszawa. Klatkowiec dzwoni do mieszkania z prośbą o możliwość wejścia na klatkę schodową. Po chwili rozmowy wchodzi - ale wchodzi o krok dalej - czyli do mieszkania. A w mieszkaniu tym kryją się takie oto cudowne secesyjne drzwi do pieca kaflowego. Trzeba mieć farta, by takie coś zobaczyć.

Warszawa. Secesyjny piec kaflowy.

Grodków (niem. Grottkau). Motywy kolejarskie najczęściej pojawiają się na elewacjach budynków. Tutaj jednak motyw ten mieści we wnętrzu zwykłej kamienicy. Widać także różę wiatrów z opisami kierunków jeszcze w języku niemieckim. Ciekawe? No pewno!


Kalisz. Przechodniu - patrz pod nogi!

Kalisz. Kamienica. Ozdobne lastriko.

Bielsko-Biała (niem. Bielitz-Biala). Modernizm wiązał się z prostotą. Jest to jedno z najbardziej ascetycznych wnętrz przedwojennych sklepów mięsnych jakie widziałem i fotografowałem. Niestety też za wiele w tym wnętrzu się nie zachowało - a dokładniej zachował się tylko fragment witryny sklepu z marmurowymi półkami oraz kremowymi płytkami ceramicznymi, który widzicie na zdjęciu. Pozostała część sklepu została całkowicie przebudowana. I co jeszcze ważniejsze - jest to jeden z nielicznych sklepów mięsnych z kaflami z terenu dawnej Galicji jaki znam. 

Bielsko-Biała. Modernizm. Wnętrze przedwojennego sklepu mięsnego.

Łobez (niem. Labes). To miasto tak trochę z przypadku odwiedziłem - no bo jakoś zostało kilka minut wolnego czasu i pasował pociąg. Choć inna sprawa, że prawie straciłem płuca biegnąc na TLK ze Świdwina. Jak wbiegłem na stację, to już zapowiadano pociąg i myślę sobie - oby tylko kasa biletowa była nieczynna, to kupię bilet u obsługi pociągi - jak na złość kasa była czynna. Więc powiedziałem pani tylko - proszę szybko tak i taki bilet i położyłem 10 zł na ladę (choć pani mnie uprzedziła, że pociąg już wjeżdża). Jak wbiegałem do przejścia podziemnego, to pociąg już stawał przy peronie peron (oczywiście peron 2) - całe szczęście, że zdążyłem. Dzięki temu mogę Wam pokazać dzisiaj taki oto drobny detal umieszczony na przedwojennej rolecie, świadczący o miejscu wytworzenia żaluzji. A pełny napis powinien brzmieć: Hans Honold, Jalousien & Rolladenfabrik, Danzig Paradiesgasse 14 (dla przypomnienia - Danzig, to dawna nazwa Gdańska).

Łobez. Hans Honold, Jalousien & Rolladenfabrik, Danzig Paradiesgasse 14 .



Lębork (niem. Lauenburg). W tym roku udało mi się ponownie zagościć w Lęborku i odnaleźć kolejne ciekawostki. Jednym z najciekawszych detali są przepiękne kafle w stylu  holenderskim. Sami zobaczcie jakie to cudo - i uwielbiam te lokalne nawiązania do nadmorskich klimatów.

Lębork. Wnętrze. Przedwojenne kafle.

Legnica (niem. Liegnitz). To jeden z najładniejszych lambrekinów jakie do tej pory widziałem - i to jeszcze z secesyjnymi motywami. I jak widać - jest ich na tym budynku kilka :) .

Legnica. Kamienica. Elewacja. Lambrekin. Secesja.

Jelenia Góra (niem. Hirschberg im Riesengebirge). Ten obrazek idealnie obrazuje mój stan. Ten kot dachowiec jest jak teraz Klatkowiec. Niech już te upały miną!


Ostrów Wielkopolski (niem. Ostrowo). Ostrów i secesja? A dlaczego by i nie!

Ostrów Wielkopolski. Secesja. Kamienica. Posadzka.

Nowy Sącz. Taki rzadko występujący wzór udało mi się ustrzelić. I tak mnie zauroczył, że go Wam dzisiaj pokażę (a co ma leżeć w mojej przepastnej szufladzie, jak może cieszyć oko innych).

Nowy Sącz. Kamienica. Wnętrze. Posadzka.

Nowa Sól (niem. Neusalz an der Oder). Przy takich upałach pisanie o buchających gorącem piecach kaflowych jest trochę nie na miejscu. Na samą myśl robi się jeszcze cieplej. A ten piec ma jeszcze jeden bajer - specjalną ławeczkę, by było się można jeszcze bardziej rozgrzać siedząc w jego pobliżu.

Nowa Sól. Wnętrze. Pokój. Piec kaflowy.

Nowa Sól. Wnętrze. Pokój. Piec kaflowy.

Jarosław. Jeden z najpiękniejszych przykładów trawionego szkła, jakie widziałem przez te kilka lat wędrowania po wnętrzach kamienic. Tym razem z przedstawieniem rogów obfitości.

Jarosław. Wnętrze kamienicy. Klatka schodowa. Szkło trawione z rogiem obfitości.

Jarosław. Wnętrze kamienicy. Klatka schodowa. Szkło trawione z rogiem obfitości.

Racibórz (niem. Ratibor). Bardzo mnie cieszą choć takie pozostałości - przynajmniej dzięki nim można wyobrazić sobie dawne bogactwo tkwiące w raciborskich kamienicach.

Racibórz. Kamienica. Wnętrze. Klatka schodowa. Witraż.

Złotów (niem. Flatow). Aż chce mi się mówić i mówić o witrażach w Wielkopolsce (a prezentacja leży gotowa i czeka na lepsze czasy). Dzisiaj chciałbym Wam pokazać fragment jednego z witraży z przedstawieniem wiatraka typu holenderskiego. Piękności!

Złotów. Witraż z wiatrakiem.

Warszawa. Ta posadzka kojarzy mi się z kultową grą Tetris. Pamiętacie ją jeszcze?

Warszawa. Modernizm Przedwojenna posadzka w kamienicy.

Kłodzko (niem. Glatz). Nie ma to jak trafić na odpowiednie osoby - jak przygoda - to przygoda! Dzięki tym osobom udało mi się zajrzeć do wnętrza wieży ratuszowej, a dokładniej do pomieszczenia z mechanizmem zegara. Klatkowiec zdecydowanie lubi zaglądać do miejsc rzadko odwiedzanych!

Kłodzko. Ratusz. Wieża zegarowa z mechanizmem zegara.

Kłodzko (niem. Glatz). A nad moją głową witraż?! Dla wyjaśnienia - witraż umieszczony jest w suficie.

Kłodzko. Wnętrze. Witraż.

Elbląg (niem. Elbing). Tym oto zdjęciem chcę Was przywitać z Elblągiem. Tak jakoś do tego miasta nie miałem przekonania - w końcu cała starówka stanowi rekonstrukcję. Zniszczenia wojenne niestety dały się temu miastu mocno we znaki. Co jednak nie znaczy, że wyjazd był kompletną klapą - wręcz przeciwnie, a taki oto kaflowy detal, który można znaleźć na elewacji jednej z kamienic powoduje moje wielkie WOW (łał). A to nie koniec niespodzianek.

Elbląg. Ozdobne kafle na elewacji kamienicy.

Elbląg. Ozdobne kafle na elewacji kamienicy.

Przemyśl. W ten weekend Klatkowiec odwiedził swoje 200 miasto na mapie Polski. Niebywałe, że to się udało! Wynika z tego, że jeszcze trochę Was wpisami pomęczę ;) A na dzisiaj ekstra detal w postaci oryginalnej latarni zachowanej na takiej sobie zwyczajnej klatce schodowej. Cud, miód i orzeszki!

Przemyśl. Kamienica. Wnętrze. Klatka schodowa. Latarnia.

Gorzów Wielkopolski (niem. Landsberg). Trawione szkło - detal wyjątkowo ulotny (ze względu na swoją trwałość), a także bardzo trudny do fotografowania. Jest on bardzo podatny na padające od tył światło. Ile gimnastyki wymaga taki detal od fotografa...ale jak już się złapie odpowiednie światło, to efekty bywają zdumiewające.

Gorzów Wielkopolski. Trawione szkło.

Radom. Jedno z moich ulubionych miast, jeżeli chodzi o wnętrza kamienic - sporo się tu dzieje - szczególnie na sufitach. To, co dzisiaj widzicie stanowi tylko pewien fragment większego malowidła, ale w mojej opinii jest na tyle interesujący, że chcę go Wam przedstawić w takim właśnie zbliżeniu.Niech taka sielanka zapanuje w Waszych duszach - taki wiosenno-letni czil!

Radom. Kamienica. Klatka schodowa. Przedwojenne malowidło.