Ostatnie wpisy
Olsztyn (niem. Allenstein). No tego się Klatkowiec nie spodziewał po wizycie w Olsztynie, a tu proszę - zupełnie z przypadku zaglądam do jednego z wnętrz (tzw. akuku) - i już rysuje się uśmiech na mojej twarzy - bo wprawne oko już wie, co tam tkwi. Po chwili rozmowy - udaje się uzyskać zgodę na wykonanie zdjęć. Dzisiaj pokażę Wam dolny fragment okładziny ceramicznej z tego przedwojennego mięsnego sklepu. Wzór kafli bardzo popularny - występujący w przeróżnych wnętrzach m. in. w kamienicy w Ostrowie Wielkopolskim.

Olsztyn. Secesja. Wnętrze przedwojennego sklepu mięsnego.

Chojnów (niem. Haynau). Szkło trawione - detal bardzo ulotny i nietrwały, a jakże piękny. Oto dla Was dzisiaj kolejny tego typu przykład.
Chojnów. Szkło trawione.

Kraków. W nawiązaniu do wczorajszego wpisu chciałbym pokazać Wam jeszcze jeden detal, który potwierdza pochodzenie windy. Jest to tabliczka producenta umieszczona w kabinie. W większości przypadków - jeżeli na tego detale trafiałem - były one w wersji polskiej - tutaj jednak mamy do czynienia z oryginalną tabliczką. Poniżej widoczna jest jeszcze jedna tabliczka informująca o dystrybutorze wind na terenie Polski, czyli firmie Mahag z siedzibą w Krakowie. Warto także zwrócić uwagę na numer seryjny - 29660. Sama firma pana Stefana Sowitscha została założona w 1914 roku. Widać tym samym jak duża była produkcja wind w tym okresie - około 1500 sztuk rocznie.


Kraków. Na łamach Klatkowca wspominałem już o przedwojennych krakowskich windach. Na zdjęciach prezentowałem przykład windy z 1936 roku. Tym razem mam dla Was windę trochę starszą, bo pochodzącą z 1933 roku. Wnętrze, jak sami widzicie - przechodziło renowację, podczas której zmieniono m. in. podłogę. Na szczególną uwagę zasługuje zachowana rozkładana ławeczka. W kabinie zachowane są także oryginalne tabliczki producenta, które pokaże Wam w kolejnym wpisie.

Kraków. Kamienica. Modernizm. Przedwojenna winda z firmy Stefan Sowitsch Wiedeń.

Bydgoszcz (niem. Bromberg). Znalezione z przypadku. Secesyjny witraż umieszczony nad drzwiami wejściowymi do kamienicy. Motyw na witrażu jest bardzo typowy dla Bydgoszczy, czyli kosz z kwiatami. Piękne? No piękne!

Bydgoszcz. Kamienica. Klatka schodowa. Witraż nad drzwiami. Secesja.
Wrocław (niem. Breslau). Na dzisiaj - kolejny przykład posadzki z wrocławskich kamienic.

Wrocław. Kamienica. Zabytkowa posadzka.

Słupsk (niem. Stolp). W jednej z kamienic można spotkać takie coś - spogląda na nas spod kilku warstw farby. Cieszy jednak fakt, że nie jest on w całości zamalowany. Widać także, że były tutaj czynione dalsze odkrywki. Ciekawe, czy zaszły w tej klatce w ostatnim czasie jakieś zmiany.

Słupsk. Kamienica. Malowidło z lwem.

Rawicz (niem. Rawitsch). W 2016 roku lokalne media obiegła informacja o odkryciu w budynku urzędu miasta malowideł. Między innymi dzięki niej - postanowiłem zagościć w tym mieście ponownie (choć na łamach Klatkowca jeszcze zdjęć z Rawicza nie było do tej pory). Informacja rzeczywiście się potwierdziła, a same malowidła zostały poddane konserwacji. Smakowity secesyjny kąsek!

Rawicz. Secesyjne malowidła w budynku urzędu miasta.

Poznań (niem. Posen). Detal praktycznie unikalny. Zgodnie z informacjami - jest to przepiękny dzwonek elektryczny do mieszkania - bardzo popularny w Poznaniu - choć obecnie tego typu detali praktycznie już nie ma - pozostają jedynie ich fragmenty.

Poznań. Kamienica. Secesja. Kołatka.

Warszawa. Każde takie zdjęcie jest wyjątkowo cenne - bo zabytkowych pieców kaflowych ot tak się nie widuje. Tym bardziej się cieszę, że w tym przypadku się udało go zobaczyć i przy okazji Wam go pokazać.
Warszawa. Zabytkowy piec kaflowy.

Warszawa. Zabytkowy piec kaflowy.
Kielce. Ten detal musiał się pojawić się na Klatkowcu. Jest to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów występujących w kamienicach z dawnego zaboru rosyjskiego. Ludzie różnie na to mówią- czasami - studzienka, czasami zdrój...


Kraków. Śladów po producentach posadzek w Krakowie jest sporo, jednak na pozostałość po firmie DOMAT natrafiłem zaledwie ten jeden raz.

Sprostowanie: zgodnie z informacjami udzielonymi pod wpisem na FB - firma DOMAT była jedynie dostawcą płytek, a nie ich producentem.

Kraków. Posadzka z sygnaturą dostawcy. DOMAT Aleja Krasińskiego 10.

Częstochowa. Taki piękny detal można obejrzeć we wnętrzu jednej z kamienic. Na szczęście pozostawiono ten fragment, by można było podziwiać dawną świetność tej klatki schodowej. Tak sobie czasami myślę, że jakby pozbierać wszystkie wykonane przeze mnie zdjęcia malowideł tkwiące we wnętrzach kamienic, to można by zrobić z tego piękną tematyczną prezentację...

Częstochowa. Kamienica. Klatka schodowa. Malowidło na ścianie.

Lubsko (niem. Sommerfeld). Pozostałości po wyposażeniu przedwojennych sklepów mięsnych jest niewiele. Zewnętrznych detali świadczących o istnieniu takich sklepów jest jeszcze mniej. A w Lubsku na jeden z takich udało się natrafić! Sam sklep niestety już nie funkcjonuje.

Lubsko. Kamienica. Detal na elewacji. Przedwojenny sklep mięsny.

Gdańsk (niem. Danzig). Dawno na łamach Klatkowca nie gościliśmy w Gdańsku - dzisiaj to uczynimy - takim jakże pięknym detalem w postaci zwieńczenia drewnianej balustrady. Cud, miód i orzeszki :)

Gdańsk. Drewniana balustrada.


Legnica (niem. Liegnitz). Sposób ułożenia tej w sumie zwykłej posadzki mnie mocno zaintrygował. Tak więc - postanowiłem go uwiecznić.

Legnica. Kamienica. Klatka schodowa. Wnętrze. Posadzka.

Kalisz. Jak wyglądały przedwojenne reklamy? Znamy je głównie z widokówek i czarno-białych zdjęć. Myślimy, że były to czarne napisy na białym tle, no może czasami z dodatkowym ręcznie malowanym obrazkiem. Niedawno w ramach festiwalu detali w Łodzi (#detalfest) wysłuchałem wykładu Literołapa, którego stronę oczywiście polecam. To właśnie w trakcie jego opowieści o przedwojennym wizerunku miasta przypomniała mi się taka reklama sfotografowana wiele lat temu w Kaliszu. Jest to idealny przykład, że reklamy nie były wcale czarno-białe - były wręcz pstrokate - wyzywające! Krzyczały podobnie jak i dzisiejsze, choć w bardziej artystycznej formie. Tak więc przed wami sklep spożywczy Pana Stefana Reszelskiego, w którym można było nabyć m. in. masło i pieczywo.

Kalisz. Przedwojenna reklama. Stefan Reszelski. Sklep.

Chorzów (niem. Königshütte). Czasami w pewne miejsca trzeba iść "na nosa". I czasami takie chodzenie się opłaca. Detal mały i skromny - ot - przedwojenne kafle ze sklepu mięsnego. Niestety sklep jest nieczynny i zdjęcia przyszło mi robić przez szybę - a nie było to proste - stąd takie, a nie inne ujęcie. Sklep ten posiada jeszcze jeden detal, ale pokażę go Wam w osobnym wpisie.

Chorzów. Secesja. Przedwojenne kafle ze sklepu mięsnego.

Bielsko-Biała (niem. Bielitz-Biala). Czynnej przedwojennej windy w Bielsku się nie spodziewałem. A jak się okazało - jest taka (i kilka nieczynnych). Na sam początek chciałem Wam pokazać unikalny detal z jej wnętrza, czyli oryginalny programator do wyboru pięter - z opisami jeszcze w języku niemieckim. Zwróćcie szczególną uwagę na napis "Hoch parterre", czyli w wolnym tłumaczeniu to wysoki parter, a tak w rzeczywistości 1 piętro, gdzie dopiero zaczyna się szyb windowy (no niestety - jedno piętro trzeba zawsze pokonywać pieszo).


Poznań (niem. Posen). Takie coś widuje się rzadko. Jest to maszynownia windy. Widać na niej nazwę producenta, czyli Carl Flohr - chyba głównego dostawcy wind na obszarze zachodniej Polski. Sam mechanizm obecnie nie działa, a wyprodukowany został w okolicy 1940 roku (dokładna data nie jest mi znana).

Poznań. Maszynownia windy. Carl Flohr.

Poznań. Maszynownia windy. Carl Flohr.

Zduny. Historia tego miasta nieodłącznie wiąże się z piecami kaflowymi. To właśnie tutaj w okresie od 1858 do 2015 działała kaflarnia (najstarsza w Polsce). Pomimo zamknięcia zakładu - historia związana z ceramicznymi kaflami jest tutaj ciągle żywa. W tym roku uruchomiono Zduńską Izbę Muzealną. To nie koniec atrakcji dla miłośników detali. W Zdunach mieści się także tzw. Dom Kafla, gdzie Pan Jarosław Ciąder zgromadził największą kolekcję kafli piecowych w Polsce. Jeżeli ktoś z Was były zainteresowany odwiedzinami, to polecam zajrzeć tutaj. Ze swojej strony dziękuję Wszystkim za bardzo miłe przyjęcie w Zdunach. Na dzisiaj taki drobny detal z kolekcji - dwa kafle z głowami koni.

Zduny. Dom kafla. Kafle z głowami koni.

Po letnich podróżach, czas na spotkania z fanami Klatkowca. Po wykładzie w Bydgoszczy nadchodzi już wielkimi krokami kolejne spotkanie - tym razem w Łodzi. Całość odbędzie się w ramach Święta Detalu Architektonicznego #detalfest (po prostu - detal na fest!). Wśród zacnych prelegentów znalazło się i miejsce dla mnie - zapraszam Was do Łodzi w sobotę 7 października - początek wykładu Klatkowca o godzinie 15:45 w budynku dawnej pętli tramwajowej na ul. Północnej 12. O czym opowiem? Opowiem o najpiękniejszych wnętrzach kamienic (no i oczywiście, co najważniejsze, je pokażę). Szczegóły znajdziecie tutaj.


Kowary (niem. Schmiedeberg). Kolejny punkt na mapie Klatkowca. Wizytę planowałem na 4 godziny - zeszło się jednak ciut więcej i dalsze plany musiałby być pozmieniane, ale tak sobie myślę, że warto było pozostać. Na sam początek przed Wami przepiękny secesyjny witraż stanowiących ozdobę drzwi na klatce schodowej. Piękności!

Kowary. Klatka schodowa. Drzwi z witrażem. Secesja.

Kowary. Klatka schodowa. Drzwi z witrażem. Secesja.

Kowary. Klatka schodowa. Drzwi z witrażem. Secesja.



Bydgoszcz (niem. Bromberg). Wielkimi krokami nadchodzi wykład Klatkowca o kamienicach w województwie kujawsko-pomorskim. Całość zadzieje się 23 września o godzinie 17:00 w kinie Pomorzanin (ul. Gdańska 10) - szczegóły znajdziecie tutaj. Takie zdjęcie niech będzie zachętą do przybycia. Jest ono dosyć powierzchowne, bo mówi o zewnętrznej części kamienicy - a tak jak w przypadku ludzi - prawdziwe piękno tkwi dopiero we wnętrzu. Tak więc na wykładzie - zajrzymy do prawdziwego wnętrza kamienic - i poczujemy ich bijące, choć czasami zranione serce! Rączki do góry - kto przybędzie?

Bydgoszcz. Kamienica. Secesja. Detal architektoniczny. Maszkaron.

http://klatkowiec.blogspot.com/2017/09/spotkanie-z-klatkowcem-w-bydgoszczy.html

Gubin (niem. Guben). O posadzkach nie lubię się rozpisywać - je zwyczajnie należy podziwiać. Na dzisiaj - rzecz, której się nie spodziewałem w mieście wielkości Gubina - przepiękna secesyjna posadzka z kwiatami rodem z najbogatszych kamienic i willi.

Gubin. Kamienica. Przedwojenna posadzka. Secesja.


Poznań (niem. Posen). Jedna z wielu bram, ale jej unikalność polega na częściowo odkrytych secesyjnych zdobieniach - pięknie - co nie? Miejmy nadzieję, że doczekają się one pełnej renowacji.

Poznań. Kamienica. Klatka schodowa. Pozostałości po secesyjnych malowidłach.

Wąbrzeźno (niem. Briesen). Ciekawe jest to miasto - może wnętrza kamienic nie zaskakują - jednak na elewacjach można tutaj spotkać sporo secesyjnych detali. Na dzisiaj taki drobny detal z drzwi wejściowych - z winogronami.

PS. Przypominam o wykładzie w Bydgoszczy w dniu 23 września. Szczegóły znajdziecie tutaj.

Wąbrzeźno. Secesja. Kamienica. Drzwi wejściowe z wyrzeźbionymi winogronami.

Gostyń (niem. Gostyn). Cel tegorocznej wyprawy do Gostynia byś ściśle skonkretyzowany. Już jakiś czas temu natrafiłem na informację o witrażu mieszczącym się w sądzie rejonowym. Tak więc dzisiaj przed Wami - jak się okazało - jeden z kilku witraży mieszczących się w tym budynku wybudowanym w 1909 roku. Sam witraż powstał w pracowni Carla Buscha mieszczącej się w Berlinie, która wykonywała witraże głównie dla budynków użyteczności publicznej. Na łamach Klatkowca jeszcze do tego pięknego budynku powrócimy.

Gostyń. Sąd rejonowy. Wnętrze. Witraż. Carl Busch Berlin.

Gostyń. Sąd rejonowy. Wnętrze. Witraż. Carl Busch Berlin.

Gostyń. Sąd rejonowy. Wnętrze. Witraż. Carl Busch Berlin.





Toruń (niem. Thorn). Jako smaczek zbliżającej się wielkimi krokami prezentacji o kamienicach w województwie kujawsko-pomorskim, która odbędzie się 23 września w Bydgoszczy (szczegóły tutaj), takie oto piękne wnętrze klatki schodowej z półkręconymi żeliwnymi schodami. Obiecuję, że w ramach prezentacji takich wnętrz ujrzycie o wiele więcej.

Toruń. Kamienica. Klatka schodowa z kręconymi żeliwnymi schodami.

http://klatkowiec.blogspot.com/2017/09/spotkanie-z-klatkowcem-w-bydgoszczy.html

Kraków. Prawdziwy unikat i gratka! Rzecz znaleziona kompletnym przypadkiem, ale nigdzie właściwie do tej pory nie spotkałem podpisu wykonawcy okładziny marmurowej. Co więcej - jest to przypuszczalnie pozostałość po krakowskich Żydach (imię i nazwisko występuje na listach żydowskich mieszkańców Kazimierza). 


Grodków (niem. Grottkau). Taki piękny detal - prawie przeze mnie przegapiony - można zobaczyć przed wejściem do jednego z mieszkań. Podobną rzecz spotkałem kiedyś we Wrocławiu, o czym wspominałem tutaj.

Grodków. Kamienica. Posadzka. Salve.


Moi mili - się dzieje! Stowarzyszenie Wchodzących na Wieże i Moderator Inwestycje zapraszają na premierowy wykład Klatkowca o najpiękniejszych wnętrzach kamienic w województwie kujawsko-pomorskim. Prelekcja odbędzie się 23 września o godzinie 17:00, w wyjątkowym miejscu, bowiem zapraszamy Państwa do Kina Pomorzanin na Gdańską 10


Prelekcja to doskonała okazja dla wszystkich bydgoszczan i mieszkańców regionu, aby poznać wnętrza kamienic, do których rzadko zaglądamy, wejść do dawnego świata, ukrytego za zamkniętymi drzwiami – częstokroć obecnie niedocenianego. To możliwość poznania architektury, detali, które stanowią o wyjątkowości budynków i przypominają o ich historii. Zachęcam Państwa do przeniesienia się do magicznego świata klatek schodowych, wind, kafli, sztukaterii i polichromii.

W ramach wykładu postaram się pokazać rożne detale m. in. z: Bydgoszczy, Torunia, Grudziądza, Włocławka, Inowrocławia, Chełmna, Świecia, Nakła, Strzelna, Żnina, Brodnicy, Mogilna, czy chociażby Wąbrzeźna.

PS. 7 października 2017 widzimy się także w Łodzi w ramach #detalfest.

Olsztyn (niem. Allenstein). Pierwsza wizyta w Olsztynie zachęciła mnie do powrotu. I dobrze się stało. Zbiory fotograficzne zostały uzupełnione. Tak naprawdę tym razem odkrywałem miasto na nowo - 3 lata temu - miasto bez tramwaju, a obecnie z 3 liniami tramwajowymi. Da się? Da! Niesamowite! A teraz do rzeczy - przed Wami detal drobny, ale jakże piękny - oto drewniane zwieńczenie balustrady z kobiecą twarzą. Idealny to przykład secesji.

Olsztyn. Kamienica. Klatka schodowa. Detal. Secesja. Balustrada z kobiecą twarzą.

Chorzów (niem. Königshütte). Studzienki we wnętrzach budynków są wyjątkowo rzadkie. Występowały najczęściej w przedwojennych szkołach, czy budynkach użyteczności publicznej, a jeszcze rzadziej w kamienicach mieszkalnych. Na dzisiaj bardzo nietypowa studzienka, bo  wykonana z miedzi, znajdująca się w budynku jednej ze szkół.

Chorzów. Modernizm. Wnętrze szkoły. Miedziana studzienka.

Chorzów. Modernizm. Wnętrze szkoły. Miedziana studzienka.
Jasień (niem. Gassen). O secesji z mniejszych miast mało się mówi - a czasami warto taką także pokazywać. Samo miasto liczy obecnie poniżej 5 tys. mieszkańców. Ma ono swoją przemysłową przeszłość, stąd też powstało tutaj przed II wojną kilka większych kamienic z dosyć bogatymi detalami - chociażby w postaci papugi trzymającej kolbę kukurydzy - no trzeba przyznać - nietypowy detal.

Jasień. Secesyjna kamienica. Detal z papugą.

Tomaszów Mazowiecki. Na ten wyjazd już jakiś czas się szykowałem, ale ogólnie była to wyprawa w ciemno (i na kompletnym spontanie - przedłużająca o 1 dzień pobyt w Warszawie). Zupełnie nie wiedziałem, czego mogę się spodziewać, jednak przemysłowa historia tego miasta rodziła pewne nadzieje. Koniec końców - kilka ciekawostek udało się natrafić. Tym razem dla Was - posadzka z kwiatami.

Tomaszów Mazowiecki. Kamienica. Klatka schodowa. Secesyjna posadzka z kwiatami.

Tomaszów Mazowiecki. Kamienica. Klatka schodowa. Secesyjna posadzka z kwiatami.

Zabrze (niem. Hindenburg). Na dzisiaj druga odsłona pewnego sklepu mięsnego w Zabrzu (o pierwszej wspominałem tutaj). Podobny detal widziałem także w sklepie w Poznaniu, o czym dla odmiany możecie poczytać tutaj.

Zabrze. Przedwojenny sklep mięsny z secesyjnymi kaflami.


Warszawa. Jak dla mnie jest 5 miast w Polsce, gdzie warto jeździć fotografować modernizm - tam gdzie występuje on na najwyższym poziomie: Warszawa, Gdynia, Kraków, Łódź i Katowice. Na samym Klatkowcu rzadko prezentuję takie wnętrza, ale dzisiaj drobna odmiana. Uwielbiam takie wnętrza, gdzie patrząc od dołu właściwie nie widać samej poręczy, a jedynie nakreśloną samą jej linię (o dwóch podobnych przykładach wspominałem tutaj i tutaj). Zwróćcie uwagę także na bardzo nietypowy kształt schodów.

Warszawa. Modernizm. Klatka schodowa.