Ostatnie wpisy
Piława Górna (niem. Gnadenfrei). Wnętrza przedwojennych sklepów mięsnych, to moje oczko w głowie. Uwielbiam na takowe natrafiać i je fotografować. Dobrze, że jeszcze trochę tego przetrwało do dzisiaj (do tej pory uwieczniłem aż 72 takie wnętrza, choć na 100% jest ich zachowanych ponad 100). Sami zobaczcie jakie cuda w takich wnętrzach potrafią tkwić!

Piława Górna. Secesja. Kafle. Wnętrze przedwojennego sklepu mięsnego.


Poznań (niem. Posen). To miasto potrafi zaskakiwać - nawet po 12 latach wędrowania po jego wnętrzach. Taki oto przepiękny witraż przedstawiający Matkę Boską Ostrobramską mogłem niedawno obejrzeć i sfotografować dzięki uprzejmości mieszkańców jednej z poznańskich willi (za co serdecznie dziękuję!). Jednak dopiero po przyjściu do domu i krótkiej pracy w programie graficznym przy samym zdjęciu, tak by wydobyć szczegóły tego witraża, wyszedł na jaw jeszcze jeden detal. Jest to niewielki, ledwo już widoczny napis "Polichromia" mieszczący się w lewym dolnym rogu. O tej poznańskiej pracowni wspominałem już wcześniej we wpisie z Krotoszyna.

Przy okazji w mojej głowie tli się już pomysł (i trwają już prace) prezentacji ukazującej piękno witraży z obszaru Wielkopolski - może ktoś z Was jest taką prezentacją zainteresowany?

Poznań. Willa. Wnętrze. Witraż. Matka Boska Ostrobramska.


Poznań. Willa. Wnętrze. Witraż. Matka Boska Ostrobramska.

Zielona Góra (niem. Grünberg in Schlesien). Kilkanaście dni temu wspominałem o lambrekinie z Żar. Tym razem mam dla Was o wiele rzadszy wzór tego detalu, bo wpisujący się w secesję. To już naprawdę istny unikat!

Zielona Góra. Secesja. Kamienica. Lambrekin.

Chorzów (niem. Königshütte). Będę powtarzał to do znudzenia - o witrażach mówi się zdecydowanie za mało! A jest to bardzo ulotny detal. Na dzisiaj mam dla Was piękny przykład secesyjnego witraża umieszczonego nad drzwiami wejściowymi do klatki schodowej.

Chorzów. Secesja. Witraż z kwiatami.

Tczew (niem. Dirschau). Ślad z dawnych lat, czyli napisy w języku niemieckim. Zdjęcie pozwoliłem sobie trochę podkręcić w programie graficznym, by uwydatnić sam napis. Na 100% widoczny jest tam napis Wurswaren, co jednoznacznie mówi o pozostałości po sklepie, gdzie sprzedawano wędliny. Może ktoś z Was potrafi odszyfrować resztę napisów?

Tczew. Przedwojenna reklama na ścianie kamienicy.

Kraków. Mnogość krakowskich witraży potrafi zawrócić w głowie wszystkim fascynatom architektury wnętrz. To co dzisiaj oglądacie na Klatkowcu jest tylko fragmentem większego witraża, który został wykonany w 1930 roku. A patrząc na niego w głowie rozbrzmiewa mi piosenka w wykonaniu Andrzeja Grabowskiego pt. Małe piwko.

Kraków. Fragment witraża wykonanego w pracowni Żeleńskiego.

Radom. Kilka razy na łamach Klatkowca pokazywałem Wam reklamy producentów posadzek. Tym razem jednak - unikalna reklama (co nie znaczy, że jedyna taka rzecz jaką widziałem w Polsce) producenta na stopniu wejściowym do klatki schodowej: "Żel-Bet A. Janiszewski Radom". Ps. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

Radom. Reklama producenta żel-betu A. Janiszewski.

Brzeg (niem. Brieg). Dawno nic z tego miasta nie było na łamach Klatkowca - dzisiaj czas to nadrobić. Detal drobny, ale jakże cenny, w postaci malowidła z martwą naturą.

Brzeg. Kamienica. Klatka schodowa. Malowidło. Martwa natura.

Brzeg. Kamienica. Klatka schodowa. Malowidło. Martwa natura.

Legnica (niem. Liegnitz). O systemie zamykania drzwi B.K.S. już na łamach Klatkowca wspominałem m. in. na przykładzie Rzeszowa, Prudnika, czy Zielonej Góry (link). Na dzisiaj mam kolejną wersję tabliczki z oznaczeniem tego systemu - tym razem znalezioną w Legnicy. Poza standardową informacją tj. "Orginal B.K.S. Schliesst selbst" widnieje także lokalny ślad: "Bernhard Gustav Lang Eisenwarenhandlung Liegnitz"

Legnica. System automatycznego zamykania drzwi B.K.S.

Legnica. System automatycznego zamykania drzwi B.K.S.

Żary (niem. Sorau). Tak się jakoś stało, że o tym detalu zwanym lambrekinem właściwie nic się nie mówi. Czasami jednak udaje mi się na takowy natrafić - choć jest to wyjątkowa rzadkość - występująca głównie w mniejszych miastach.

Żary. Kamienica. Okno. Lambrekin.

Żary. Kamienica. Okno. Lambrekin.

Toruń (niem. Thorn). Ostatni wyjazd do Torunia okazał się wyjątkowo trudny ze względu na awarię aparatu fotograficznego. Jednak dogorywającym sprzętem wykonałem jeszcze takie zdjęcie ukazujące przedwojenną tabliczkę z oznaczeniem producenta witryny sklepowej - J. Hein Posen (ob. Poznań). Nie ukrywam, że tak daleko od Poznania się takiego znaleziska nie spodziewałem! Czy ktoś z Was wie coś więcej o tej firmie?

Toruń. Tabliczka producenta witryny sklepowej J. Hein Posen.

Poznań (niem. Posen). Klatkowiec życzy Wam udanych i radosnych Świąt!

Poznań. Kamienica. Klatka schodowa.

Prudnik (niem. Neustadt). Całkiem nieźle widoczny ślad minionych lat, czyli reklama piekarni (niem. Bäckerei), którą prowadził Paul Hoppe. Nad samym oknem istniał kiedyś zapewne jeszcze jakiś napis, na co może wskazywać łuszcząca się w charakterystyczny sposób farba.

Prudnik. Przedwojenna reklama piekarni Paul Hoppe.


Zielona Góra (niem. Grünberg in Schlesien). Takie piękne XIX-wieczne szklenie jest zachowane w jednej z willi. Właściwie jest ono zachowane w 100% - niestety do wnętrza budynku nie ma dostępu. Warto podkreślić, że jest to kolejne szklenie (o poprzednim wspominałem tutaj) z motywem winorośli - jak najbardziej związanym z Zieloną Górą.

Zielona Góra. Willa. Okno w winoroślami.
Legnica (niem. Liegnitz). Oj piękne rzeczy można wyłowić w tym mieście, jak choćby taka posadzka.

Legnica. Przedwojenna posadzka w kamienicy.

Ostrzeszów (niem. Schildberg). Jaki dzień, takie zdjęcie. Mamy tutaj pięknego świadka czasów. Na wierzchu widoczny napis z bardzo nietypowym połączeniem: Stolarnia mebli i trumien St. Pentos. Widać jednak i wcześniejszy napis mówiący: Stolarnia. Największy wybór trumien. Stanisław Pentos. Świadczy usługi dla ludności. Widać też napisy Hurt i Detal. I co jeszcze ciekawsze - widać też inne nazwisko: M. Dobosz. Taka historia jednego miejsca zapisana na ścianie.

Ostrzeszów. Kamienica. Stara reklama. Stolarnia mebli i trumień Pentos.

Ostrzeszów. Kamienica. Stara reklama. Stolarnia mebli i trumień Pentos.

Poznań (niem. Posen). Niesamowita dla mnie jest ta tabliczka znaleziona całkiem niedawno. Napis na niej brzmi: "Poznańskie Towarzystwo Strzeżenia i Zamykania z o.o.". Oczywiście chodzi tutaj o ochronę posesji, a nie o fakt walki z ogrodami zoologicznymi ;) W każdym razie to taka przedwojenna forma agencji ochrony. W tym miejscu chciałbym pozdrowić bardzo przyjaznych i gościnnych mieszkańców poznańskiej Abisyni!

Poznań. Poznańskie Towarzystwo Strzeżenia i Zamykania z o.o.

Poznań (niem. Posen). Takich detali się nie pokazuje, ponieważ najczęściej są poukrywane w prywatnych mieszkaniach. Czasami jednak udaje się do takich wnętrz zajrzeć. I popatrzeć do góry. I odnaleźć tam piękno secesji. Kobieca twarz i nenufary...

Poznań. Secesja. Ozdobne stiuki z kobietą i nenufarami.

Kamienna Góra (niem. Landeshut). Obiecywałem, że jeszcze powrócimy do detali tkwiących we wnętrzach budynków w Kamiennej Górze? No obiecywałem! Obietnicy czas dotrzymać. Ten detal w postaci XIX-wiecznego witraża sfotografowałem jak się okazało dosłownie rzutem na taśmę, ponieważ akurat trwała wyprowadzka instytucji mieszczącej się w tym wnętrzu. 

Kamienna Góra. Wnętrze. Witraż.

Warszawa. Jedno z takich znalezisk z ostatniej podróży do Stolicy, kiedy jak wypatrzyłem ten detal przez okno drzwi wejściowych na klatkę schodową, to pomyślałem - WOW! Szczęście było takie, że mieszkańcy kamienicy zrozumieli moją potrzebę zobaczenia tego detalu i jego uwiecznienia. I tak dzięki ich uprzejmości i Wy możecie ten detal zobaczyć. Czy ktoś z Was wie coś więcej o tym wytwórcy/dystrybutorze? Ja jeszcze gdzieś widziałem lastryko z takim napisem...

Warszawa. Kamienica. Klatka schodowa. Posadzka. M. Blustein i syn.

Swarzędz (niem. Schwersenz). Piękny ślad z przeszłości - malowana na bocznej ścianie kamienicy reklama przedsiębiorstwa budowlanego Szafrański. A na górze cyrkiel i ekierka.
Swarzędz. Stara reklama.

Cieszyn (czes. Těšín, niem. Teschen). Takich detali chyba na Klatkowcu jeszcze nie było - a co jakiś czas także i je fotografuję. Mamy tutaj do czynienia z przepięknym secesyjnym ogrodzeniem. Jednak co najcenniejsze, to fakt, że wiemy kto był w tym przypadku jego wytwórcą. W kilku miejscach na płocie można odnaleźć tabliczkę z napisem: "Ausgeführt von Josef Kolban Teschen". Sam zakład działał w Cieszynie od 1894 roku, a po śmierci właściciela w 1915 roku został przejęty przez jego syna.

Cieszyn. Przedwojenne ogrodzenie z firmy Josef Kolban.


Cieszyn. Przedwojenne ogrodzenie z firmy Josef Kolban.

Lubsko (niem. Sommerfeld). Planując podróż do tego miasta wiedziałem, że można tam odnaleźć czynny przedwojenny sklep mięsny. Na miejscu okazało się, że jeszcze całkiem niedawno były 4 takie wnętrza. Obecnie - pozostały zaledwie 2, z tym, że jeden z lokali jest już od jakiegoś czasu nieczynny. I to właśnie to wnętrze dzisiaj Wam chciałbym pokazać, a przynajmniej jego fragment - jeszcze do niego powrócę w osobnym wpisie.

Lubsko. Wnętrze przedwojennego sklepu mięsnego. Okładzina ceramiczna.

Bytom (niem. Beuthen). Powiadają - schody, jak schody. Jednak czasami jest w nich coś takiego magnetycznego, co przyciąga i hipnotyzuje.

Bytom. Klatka schodowa. Kręcone schody.

Ostrów Wielkopolski (niem. Ostrowo). Taki niepozorny Ostrów, a takie perełki się w nim kryją. Najlepsze i najbardziej smakowite detale z moich zbiorów są związane z tym co nawiązuje do danego regionu. Tym samym pragnę Wam zaprezentować jeden z ostrowskich witraży z wieżą ciśnień, o czym informuje zachowany jeszcze w języku niemieckim napis. 

Ostrów Wielkopolski. Witraż. Wieża ciśnień.

Kraków. Ślady po detalach związanych z oświetleniem klatek schodowych czasami udaje mi się znaleźć. Jednak ten przykład z Krakowa jest jedyny w swoim rodzaju - chociażby ze względu na swoją ozdobność, ale też i wysokość, a jeszcze w dodatku na fakt, że nadal jest ten element wykorzystywany do oświetlania klatki schodowej.

Kraków. Klatka schodowa w kamienicy. Balustrada.

Legnica (niem. Liegnitz). Nigdy człowiek nie wie, co czai się za drzwiami. Jednak natura człowieka jest taka, że chce zajrzeć do środka. Chwyta za klamkę, otwiera drzwi, słychać skrzypienie zawiasów. Wchodzi do środka i czuje, jak przyspiesza tętno. I widzi marmurowe posadzki i piękne zdobienia. I myśli sobie, jak kiedyś to miejsce musiało wyglądać w czasach swojej świetności...

Legnica. Kamienica. Wnętrze. Klatka schodowa.

Szczecin (niem. Stettin). Jakoś tak jest, że witraże nie są detalem, które budzą Wasze największe zainteresowanie (zdecydowanie przegrywają m. in. z okładzinami ceramicznymi). U mnie jednak jest z tym inaczej - szczególnie w czasach, kiedy są one wymieniane na potęgę na nowe plastikowe okna. Tym bardziej się ucieszyłem, jak natrafiłem na tego typu znalezisko - jak widać zachowane tylko w 50%, a stanowiące wypełnienie otworu nad drzwiami wejściowymi. Witraż sam w sobie jest prosty, jednak urzekła mnie ozdobna bordiura.

Szczecin. Wnętrze. Witraż.

Września (niem. Wreschen). Obrazy na tej klatce schodowej (a jest ich 6) wyglądają na zapomniane przez świat. Jednak co ważne - przetrwały do teraz. Wchodząc do wnętrza widać właściwie tylko same ramy. Dopiero po dłuższej chwili można dopatrzeć się na nich szczegółów. Pomocnym w tym przypadku okazało się użycie lampy błyskowej i odrobiny "fotoszopa". Oto przed wami jeden z obrazów w pełnej okazałości. Widoczna jest tutaj żaglówka dryfująca po tafli górskiego jeziora. A w łódce zakochana para młodzieńców...

Toruń (niem. Thorn). O żeliwnych odbojach umieszczanych przy wjazdach do bram już na łamach Klatkowca wspominałem. Można je najczęściej spotkać w kamienicach z dawnego zaboru rosyjskiego. Prawdziwym unikatem są jednak te, które występują w kamienicach z obszaru dawnego zaboru pruskiego. Tak więc przed Wami jeden z takich przykładów. PS. Trzymajcie kciuki za jutrzejszą wyprawę Klatkowca do Torunia i otwierajcie drzwi pasjonatom architektury, takim jak ja :)

Toruń. Kamienica. Żeliwny odbój.

Gliwice (niem. Gleiwitz). To co widzicie stanowi fragment witraża, jaki można było kiedyś znaleźć na jednej z klatek schodowych. Zastanawiacie się zapewne dlaczego pokazuję Wam tylko fragment? No i tutaj odpowiedź jest prosta - bo tylko tyle przetrwało do dzisiaj. Na szczęście przy wymianie okien choć ten fragment poddano renowacji i uchowano.

Gliwice. Kamienica. Klatka schodowa. Secesyjny witraż.

Olsztyn (niem. Allenstein). No tego się Klatkowiec nie spodziewał po wizycie w Olsztynie, a tu proszę - zupełnie z przypadku zaglądam do jednego z wnętrz (tzw. akuku) - i już rysuje się uśmiech na mojej twarzy - bo wprawne oko już wie, co tam tkwi. Po chwili rozmowy - udaje się uzyskać zgodę na wykonanie zdjęć. Dzisiaj pokażę Wam dolny fragment okładziny ceramicznej z tego przedwojennego mięsnego sklepu. Wzór kafli bardzo popularny - występujący w przeróżnych wnętrzach m. in. w kamienicy w Ostrowie Wielkopolskim.

Olsztyn. Secesja. Wnętrze przedwojennego sklepu mięsnego.

Chojnów (niem. Haynau). Szkło trawione - detal bardzo ulotny i nietrwały, a jakże piękny. Oto dla Was dzisiaj kolejny tego typu przykład.
Chojnów. Szkło trawione.

Kraków. W nawiązaniu do wczorajszego wpisu chciałbym pokazać Wam jeszcze jeden detal, który potwierdza pochodzenie windy. Jest to tabliczka producenta umieszczona w kabinie. W większości przypadków - jeżeli na tego detale trafiałem - były one w wersji polskiej - tutaj jednak mamy do czynienia z oryginalną tabliczką. Poniżej widoczna jest jeszcze jedna tabliczka informująca o dystrybutorze wind na terenie Polski, czyli firmie Mahag z siedzibą w Krakowie. Warto także zwrócić uwagę na numer seryjny - 29660. Sama firma pana Stefana Sowitscha została założona w 1914 roku. Widać tym samym jak duża była produkcja wind w tym okresie - około 1500 sztuk rocznie.


Kraków. Na łamach Klatkowca wspominałem już o przedwojennych krakowskich windach. Na zdjęciach prezentowałem przykład windy z 1936 roku. Tym razem mam dla Was windę trochę starszą, bo pochodzącą z 1933 roku. Wnętrze, jak sami widzicie - przechodziło renowację, podczas której zmieniono m. in. podłogę. Na szczególną uwagę zasługuje zachowana rozkładana ławeczka. W kabinie zachowane są także oryginalne tabliczki producenta, które pokaże Wam w kolejnym wpisie.

Kraków. Kamienica. Modernizm. Przedwojenna winda z firmy Stefan Sowitsch Wiedeń.

Bydgoszcz (niem. Bromberg). Znalezione z przypadku. Secesyjny witraż umieszczony nad drzwiami wejściowymi do kamienicy. Motyw na witrażu jest bardzo typowy dla Bydgoszczy, czyli kosz z kwiatami. Piękne? No piękne!

Bydgoszcz. Kamienica. Klatka schodowa. Witraż nad drzwiami. Secesja.
Wrocław (niem. Breslau). Na dzisiaj - kolejny przykład posadzki z wrocławskich kamienic.

Wrocław. Kamienica. Zabytkowa posadzka.

Słupsk (niem. Stolp). W jednej z kamienic można spotkać takie coś - spogląda na nas spod kilku warstw farby. Cieszy jednak fakt, że nie jest on w całości zamalowany. Widać także, że były tutaj czynione dalsze odkrywki. Ciekawe, czy zaszły w tej klatce w ostatnim czasie jakieś zmiany.

Słupsk. Kamienica. Malowidło z lwem.

Rawicz (niem. Rawitsch). W 2016 roku lokalne media obiegła informacja o odkryciu w budynku urzędu miasta malowideł. Między innymi dzięki niej - postanowiłem zagościć w tym mieście ponownie (choć na łamach Klatkowca jeszcze zdjęć z Rawicza nie było do tej pory). Informacja rzeczywiście się potwierdziła, a same malowidła zostały poddane konserwacji. Smakowity secesyjny kąsek!

Rawicz. Secesyjne malowidła w budynku urzędu miasta.

Poznań (niem. Posen). Detal praktycznie unikalny. Zgodnie z informacjami - jest to przepiękny dzwonek elektryczny do mieszkania - bardzo popularny w Poznaniu - choć obecnie tego typu detali praktycznie już nie ma - pozostają jedynie ich fragmenty.

Poznań. Kamienica. Secesja. Kołatka.

Warszawa. Każde takie zdjęcie jest wyjątkowo cenne - bo zabytkowych pieców kaflowych ot tak się nie widuje. Tym bardziej się cieszę, że w tym przypadku się udało go zobaczyć i przy okazji Wam go pokazać.
Warszawa. Zabytkowy piec kaflowy.

Warszawa. Zabytkowy piec kaflowy.
Kielce. Ten detal musiał się pojawić się na Klatkowcu. Jest to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów występujących w kamienicach z dawnego zaboru rosyjskiego. Ludzie różnie na to mówią- czasami - studzienka, czasami zdrój...


Kraków. Śladów po producentach posadzek w Krakowie jest sporo, jednak na pozostałość po firmie DOMAT natrafiłem zaledwie ten jeden raz.

Sprostowanie: zgodnie z informacjami udzielonymi pod wpisem na FB - firma DOMAT była jedynie dostawcą płytek, a nie ich producentem.

Kraków. Posadzka z sygnaturą dostawcy. DOMAT Aleja Krasińskiego 10.