Grudziądz: malowidło w kamienicy ukazujące malarkę

2 comments
Grudziądz (niem. Graudenz). Dawno we wpisach nie zaglądałem do Grudziądza - najmniejszego miasta w Polsce z tramwajami. Blog o tramwajach nie jest, więc przejdziemy do sedna. Jaki weekend, taki wpis - po całym dniu malowania (choć nie obrazów, a sufitów) tylko taki wpis mogłem Wam dzisiaj zafundować. Oto po kobiecie z lirą druga strona tej samej klatki schodowej z postacią malarki. W ogóle z chęcią raz jeszcze zagłębiłbym się do wnętrz grudziądzkich kamienic, bo na pewno skrywają jeszcze przede mną wiele tajemnic - szkoda tylko, że tak ciężko tam dojechać z Poznania pociągiem.

Grudziądz. Kamienica. Klatka schodowa. Malowidło z malarką.

2 komentarze:

Alicja pisze...

Cześć. Śledzę Twojego bloga od niedawna i tak się złożyło, że pojawił się u Ciebie mój rodzinny Grudziądz - ciekawe malowidła, nie wiedziałam o ich istnieniu.

Czy możesz powiedzieć jakiego klucza używasz przy podpisywaniu miast nazwą polską i niemiecką? Spotkałam się z tym rozwiązaniem w przypadku opisywania miast na terenach poniemieckich.

Co do połączeń Poznań-Gdz to niestety przyznaję rację, słabe są. Jedyne bezpośrednie połączenie zapewnia PKS Elbląg, wyjazd z Poz wczesnym rankiem, podróż trwa ok. 4 godzin.

Pozdrawiam serdecznie
Alicja

Klatkowiec pisze...

Grudziądz jest bardzo ciekawy jeżeli chodzi o wnętrza. Samemu natrafiłem na 4 klatki z malowidłami - mając jedynie 1 dzień na wędrówkę (i to niecały, bo po południu był jeszcze Kwidzyn). Z tymi nazwami, to jest takie pokazanie pewnej historii miast w Polsce (od której nie można uciekać). Chcę w ten sposób ułatwić też interpretację niektórych detali, albo pojawianie się ich przypadkowo w miastach z innych zaborów. Należy pamiętać, że czasy budowy kamienic są najczęściej czasami zaborów. Chociażby jeżeli chodzi o Grudziądz zapewne zwróciłaś uwagę na tabliczkę z Bydgoszczy (niem. Bromberg). To samo tyczy się włazów kanałowych, które pochodzą z Grudziądza - są w wersjach polskojęzycznych jak i niemieckich. Nie dla każdej z osób jest to czytelne i jasne, dlatego postanowiłem wpisywać także stare nazwy - nadawane jedynie w dawnym zaborze Pruskim - w innych nie zmieniano nazw miast. Stąd właśnie takie podpisy się pojawiają, choć zdaję sobie sprawę, że jest to sprawa kontrowersyjna.