Ząbkowice Śląskie (niem. Frankenstein). Ukryty w narożniku drzwi detal, nie zwraca uwagi z drugiego końca ulicy, nie krzyczy - chodź - zobacz mnie, ale jak się do niego zbliży mówi - jestem piękny - dziękuję, że mnie odkryłeś.

Ząbkowice Śląskie. Kamienica. Stolarka drzwiowa. Secesyjny detal.

Ząbkowice Śląskie. Kamienica. Stolarka drzwiowa. Secesyjny detal.

Bolesławiec (niem. Bunzlau). Kadrów z tego miasta jeszcze na Klatkowcu nie było. Pora w takim razie nadrobić braki. Dosłownie kilka minut po wyjściu z pociągu (co ciekawe oznaczonego jako DB, czyli niemieckie koleje), mój wzrok skierował się na taki oto detal - jakże rzadki - z małpą. Nie mogłem sobie odpuścić jego uwiecznienia, choć jak dobrze wiecie, że wolę detale tkwiące we wnętrzach kamienic.

Bolesławiec. Kamienica. Detal architektoniczny z małpą.

Katowice (niem. Kattowitz). Na dzisiaj mam dla Was fragment witraża znalezionego na jednej z klatek schodowych z dosyć rzadkim motywem w postaci pociągu (w gwarze śląskiej to cug, a w poznańskiej gwarze to bana). Jest to bardzo bliski mojemu sercu detal, ponieważ większość moich podróży jest uzależniona właśnie od tego środka transportu.Do tego wnętrza zapewne jeszcze na łamach Klatkowca powrócę.

Katowice. Kamienica. Klatka schodowa. Witraż z pociągiem.