Rzeszów. Proszę - wybaczcie mi kilka dni milczenia, jednak wysiłek włożony w przygotowanie weekendu z Klatkowcem spowodował u mnie lekkie przemęczenie (choć mam nadzieję, że goście będący na prelekcjach byli zadowoleni). Tak na prawdę teraz dopiero wracam do żywych. Zatem teraz jako w miarę żywa osoba z wielką chęcią przespacerowałbym się po takim posadzkowym dywanie jaki udało mi się odnaleźć w Rzeszowie!

Rzeszów. Kamienica. Klatka schodowa. Przedwojenna posadzka.

Rzeszów. Kamienica. Klatka schodowa. Przedwojenna posadzka.

Ostrów Wielkopolski (niem. Ostrowo). W tej klatce odnalazłem niemałą niespodziankę. Po wstępnym rekonesansie stwierdziłem, iż nic tam ciekawego nie ma - jednak po bliższym przyjrzeniu się - pod samym sufitem odnalazłem 2 malowidła. Tutaj nastąpiło ogromne zdziwienie na mojej twarzy (tzw. efekt "wow"). Mówię sobie w myślach - przecież ja ten obraz kojarzę z przedwojennych widokówek z Ostrowa. Rzeczywiście potwierdzenie odnalazłem na tej widokówce. Malowidło przedstawia przedwojenny - istniejący w latach 1782-1906 - kościół parafialny, który został rozebrany, ponieważ okazał się zbyt mały, w stosunku do liczby wiernych. W jego miejsce powstała obecnie istniejąca neogotycka konkatedra.