Świdnica (niem. Schweidnitz). Takich cudów w mieście tej wielkości jak Świdnica się nie spodziewałem. Tym większe podziękowania dla informatorki :) Jak widzicie zachowała się w tym mieście winda (co prawda nieczynna, ale jednak coś się ostało). Na wejściu do niej widnieją 2 oryginalne tabliczki z których można dowiedzieć się, że wyprodukowana została w firmie J. Schammel z Wrocławia (niem. Breslau) w 1913 roku. W sumie to jedna pozostałość po tej firmie jaką widziałem do tej pory w kamienicach (podobno firma ta kiedyś produkowała także magle).

Świdnica. Kamienica. Wnętrze. Klatka schodowa. Przedwojenna winda. J. Schammel Breslau.

Świdnica. Kamienica. Wnętrze. Klatka schodowa. Przedwojenna winda. J. Schammel Breslau.

Gliwice (niem. Gleiwitz). Rzecz iście unikalna - przedwojenna tapeta. Jeszcze bardziej unikalna z innego powodu - bo idealnie widać, jak wyglądała przed zamalowaniem farbą, a to ze względu na to, że akurat w tym fragmencie brakowało listewki. Takich tapet we wnętrzach klatek schodowych jest jak na lekarstwo - widziałem ich dosłownie kilkanaście w całej Polsce.

Gliwice. Kamienica. Klatka schodowa. Przedwojenna tapeta.

Bydgoszcz (niem. Bromberg). Takie miasto niedoceniane przez pasjonatów architektury wnętrz. I błąd - o czym nie raz się przekonałem! Przed wami fragment secesyjnego malowidła (tym razem z postacią wędkarza), jakie można zobaczyć na suficie jednej z setek klatek schodowych w tym mieście. O innych tego tupu znaleziskach wspominałem także tutaj, tutaj, tutaj i tutaj. A jest ich o wiele więcej i na pewno do nich jeszcze powrócę.

Bydgoszcz. Secesja. Klatka schodowa. Kamienica. Art nouveau. Malowidło z wędkarzem.